28
Posłowie oszukują podatników
Jednym z dowodów na to jest ostatnie zachowanie posła Romana Koseckiego, który podpisał listę obecności na Sejmowej Komisji Sportu i nie pojawił się na obradach. Najwidoczniej miał ważniejsze sprawy na głowie, a jakie przeczytacie poniżej.
Roman Kosecki wolał oglądać mecz swojej drużyny „Kosy Konstancin” niż pracować. Kto by nie wolał, jednak w tym przypadku jest to zwyczajne oszustwo. Jako podatnicy to my opłacamy pracę posłów, a w tym także pensję pana Romana. Kosecki najwidoczniej uważa jednak, że wszystko mu wolno.
„Super Express” przyjrzał się liście obecności na komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki. Już na 20 minut przed jej rozpoczęciem widniał na niej podpis posła Koseckiego. Ale posła niestety w trakcie posiedzenia nie było.
Kiedy dziennikarze SE zapytali go o sytuację z komisji, był wyraźnie zaskoczony. – Yyyyyyy… Muszę to sprawdzić, muszę ustalić fakty… Proszę zadzwonić później – próbował się tak bronić polityk PO. Później próbował się ratować mówiąc – No, byłem się zwolnić na początku komisji u przewodniczących w pokoju.
Jednak i te tłumaczenia na nic się nie zdały. W końcu przyznał się, że podpisał listę i pojechał do Konstancina. Teraz przynajmniej już wiemy, że nasze podatki idą na marne! Czy posłom wolno oszukiwać społeczeństwo?


















